poniedziałek, 20 marca 2017

Barwy Harmonii,Natural Shower Oil,Soap

Hej ;-)
Witam się z Wami już jako świeżo upieczona mama uroczej Wiktorii ;-) 

Przygotowałam dzisiaj dla Was kolejny post z produktami Barwy Harmonii od Barwa.


Produkty do mycia ciała z serii Barwy Harmonii,czyli olejki pod prysznic i mydła,to coś,co zdecydowanie przypadło mi do gustu.Przyznam,że nawet mój mąż regularnie mi je podkrada ;)) 
Olejki pod prysznic zamknięte są w opakowaniach z pompką,co rzecz jasna ułatwia aplikację podczas kąpieli.Mają dosyć rzadką konsystencję,jednak wystarczy użyć niewielką ilość,bo bardzo fajnie się pienią.Po kąpieli skóra nie jest przesuszona,ani nieprzyjemnie napięta,czego bardzo nie lubię.
Mydła sprawdzają się równie dobrze jak olejki,po otwarciu pachnie nimi cała łazienka <3 Również na skórze zapach jest długo wyczuwalny.Nie przesuszają za co ogromny plus. Bardzo wydajne.
 Kosmetyki nie są testowane na zwierzętach,nie posiadają sztucznych barwników,konserwantów,czy silikonów. 
Zarówno seria oliwkowa,jak ta z drzewa cedrowego pachnie obłędnie.Są to zapachy z pewnością niepowtarzalne,wyszukane i odpowiednie według mnie dla obu płci.
Wszystkie produkty posiadają unikalną recepturę,zawierają wiele cennych składników,które mają zbawienny wpływ na stan naszej skóry.

Serdecznie polecam Wam tę serię. Ja z pewnością będę do niej wracać,bo kosmetyki są na prawdę godne uwagi.

Pozdrawiam! :-)
Kasia

wtorek, 28 lutego 2017

Delia Cosmetics - Matt Liquid Lipstick

Witajcie ;-)
Uwielbiam matowe pomadki.Do tej pory najczęściej używałam tych z Golden Rose,jednak ostatnio trafiły do mnie nowe,matowe pomadki w płynie z Delia Cosmetics.







Jest to nowość Delii,dostałam 3 piękne,wiosenne odcienie: nr.1-Bridget(klasyczny nude,idealny kolor na dzień),nr.3-Sophia(piękna fuksja,świetny kolor na wiosnę),oraz nr.6-Marylin(intensywna czerwień,odcień nieco bardziej wieczorowy).
Bardzo podobają mi się opakowania pomadek,zdecydowanie przyciągają uwagę,są niebanalne.Z aplikacją produktu raczej nie ma problemu,posiadają klasyczny jak na pomadki aplikator,dzięki któremu możemy precyzyjnie nałożyć pomadkę na usta.Po chwili produkt zastyga ,tworząc piękny,matowy odcień.Nie zauważyłam aby przesuszały,co często zdarza się w tego typu kosmetykach.Pomadki mają delikatny,lekko słodki zapach.Bardzo ważne jak wiadomo w matowych pomadkach jest pigmentacja,w tym przypadku również nie mam zastrzeżeń.Próbowałam zarówno jednej(bardziej delikatny efekt),jak i dwóch warstw i w obu przypadkach byłam zadowolona.Trwałość produktów jest naprawdę niezła.Ładnie się utrzymują przez kilka godzin,po czym schodzą bardzo równomiernie,za co duży plus.Gdy produkt zastygnie,nie odbija się na kubku,czy sztućcach,co świadczy o ich świetnej jakości.Kosztują 15,90zł/szt,dostępne w sklepie Delii tutaj.

Jestem bardzo zadowolona z tych pomadek i myślę,że zaopatrzę się w pozostałe odcienie.Produkty zdecydowanie godne uwagi,zwłaszcza za taką cenę.

Znacie produkty Delii? Używacie matowych pomadek,czy raczej wolicie błyszczyki?
Pozdrawiam :)
Kasia

piątek, 24 lutego 2017

Aktualna pielęgnacja mojej cery

Dzień dobry w piątek! ;-)
Mamy już końcówkę lutego,a my nadal w dwupaku.Do terminu porodu zostało mi 6 dni,jak narazie czuję się bardzo dobrze,w ostatnich dniach wręcz rozpiera mnie energia i mam ochotę non stop coś robić,nie mogę usiedzieć na miejscu ;))  Cieszę się,że nadchodzi marzec i mam nadzieję,że pogoda się poprawi,bo mimo tego,że nie ma już śladu po śniegu,to ostatnio cały czas pada i strasznie wieje...ale przynajmniej temperatura jest już na plusie od dłuższego czasu.Trzymajmy kciuki za słońce ;-) Marzy mi się długi spacer...

Dzisiaj przygotowałam dla Was wpis na temat aktualnej  pielęgnacji mojej cery.


Moja cera jest mieszana,a jak wiadomo,pielęgnacja takowej nie należy niestety do najprostszych.Łatwo ją przesuszyć(używając np. zbyt wiele kosmetyków matujących),dlatego ja stawiam przede wszystkim na oczyszczanie i nawilżanie.


Z produktami do zmywania makijażu u mnie różnie bywa...moje oczy są bardzo wrażliwe i niestety nie wszystkie kosmetyki się sprawdzają.Obecnie używam i bardzo sobie chwalę płyn micelarny z olejkiem od Garnier.Jest to dwufazowy produkt(obecnie mam go na wykończeniu,więc na zdjęciu może tego nie widać),dlatego przed użyciem należy go wstrząsnąć.Ma dosyć tłustą formę i po aplikacji jest to delikatnie wyczuwalne,jednak nie przeszkadza mi to.Bardzo dobrze zmywa make up,również wodoodporny.Używając tego produktu,mam wrażenie,że rozpuszcza on makijaż.W przypadku oczu,wystarczy,że przyłożymy wacik z niewielką ilością produktu przez kilka sekund,następnie powolnymi ruchami (z góry na dół) delikatnie zmyjemy makijaż.Nie przesusza i co najważniejsze,nie podrażnia moich oczu.Myślę,że jest to kosmetyk do każdego rodzaju cery,więc jeśli jeszcze go nie próbowałyście,serdecznie polecam.Dostępny m.in. w Rossmannie za około 20 zł.



W pielęgnacji swojej cery mocno stawiam na oczyszczanie,dlatego używam kilka peelingów(na zmianę).W okresie grzewczym mam problem z suchymi skórkami,dlatego regularnie,co 2-3 dni oczyszczam swoją skórę.Nie dawno w moje ręce wpadł peeling do twarzy z olejkiem herbacianym Vatika DermoViva. Jest to niby produkt przeznaczony do skóry trądzikowej,delikatnej,jednak w moim przypadku również bardzo dobrze się sprawdza.Łączy w sobie trzy składniki ziołowe:drzewo herbaciane(ma właściwości antybakteryjne),olej z pestek winogron(nawilża,zmniejsza zaczerwienienie skóry),olej z limonki(absorbuje nadmiar wytwarzanego sebum).Posiada delikatne drobinki,więc nie należy do produktów mocno oczyszczających naskórek,mimo to,po jego użyciu czuć,że skóra jest oczyszczona,wyczuwalny jest delikatny efekt chłodzenia(co osobiście bardzo lubię w tego typu kosmetykach).Nie ma uczucia "ściągania",za co duży plus.Jest bardzo wydajny.150ml kosztuje 15,90zł,dostępny w sklepie internetowym Magiczne Indie.


Następnie produkt,który znajdował się w jednym z pudełek Liferia - Kueshi Silk Cleansing Scrub,jedwabiste mleczko oczyszczające-peeling do twarzy.Jakiś czas temu opisywałam go w jednym z postów,więc jeśli jesteście ciekawi odsyłam TUTAJ.


Serię Liście Manuka od Ziaja używam od lat. Żel z peelingiem stosuję zazwyczaj w porannej pielęgnacji cery.Jest to delikatny produkt,bardziej żel peelingujący,niż scrub.Bardzo dobrze oczyszcza i przygotowuje skórę pod makijaż.Następnie używam toniku z tej samej serii.Uwielbiam ten produkt! A raczej jego zapach :) Używam go,spryskując bezpośrednio twarz,a nie tak jak radzi producent,na wacik.Świetnie odświeża,tonizuje i przywraca prawidłowe PH.Dostępne w większości drogeriach za około 10zł/szt.


Jakiś czas temu,dostałam do testów od firmy The Secret Soap Store produkty z serii Argan&Goats-maseczkę do twarzy oraz serum do twarzy,szyi i dekoltu.Maseczka ma działanie regenerująco-oczyszczające.Jest to kosmetyk na bazie białej glinki,olejku arganowego potwierdzonego certyfikatem ECOCERT,oleju z pestek wigogron,oleju avokado,oleju ze słodkich migdałów oraz protein mleka koziego.Produkt świetnie działa na wszelkiego rodzaju podrażnienia,delikatnie nawilża i wygładza.Mam wrażenie,że również delikatnie rozjaśnia i wyrównuje koloryt skóry.Łatwa w zmywaniu,wystarczy niewielka ilość ciepłej wody.Kosztuje 44,99zł,dostępna TUTAJ .Serum do twarzy,szyi i dekoltu,to produkt mający za zadanie niwelować pierwsze oznaki starzenia się skóry.W jego składzie znajdziemy m.in olej arganowy,olej avocado,oliwę z oliwek,złoto 24k,czy wyciąg z kasztanowca.Po zastosowaniu od razu czuć napięcie i ujędrnienie skóry,nie jest to jednak efekt,jak w przypadku kosmetyków ściągających.Delikatnie nawilża.Idealnie nadaje się pod makijaż.Używam go rano i wieczorem.Produkt posiada wygodne opakowanie z pompką,jest bardzo wydajne.Kosztuje 84,99zł,dostępne TUTAJ. Oba produkty pięknie pachną.Warto jeszcze wspomnieć,że wszystkie produkty The Secret Soap Store posiadają unikalną recepturę,nie są testowane na zwierzętach,posiadają bardzo dobre składy(bez parabenów,olejów mineralnych oraz pochodnych ropy naftowej).


Krem nawilżająco-matujący 25+ z Ziaja, używam go również od lat.Często próbuję nowości,ale zawsze prędzej,czy później do niego wracam.Odpowiednio nawilża, ale jednocześnie matuje skórę.Idealnie sprawdza się pod makijaż.Lubię jego delikatny zapach.Kosztuje ok.10zł,dostępny w sklepach stacjonarnych Ziaja oraz niektórych drogeriach kosmetycznych.


Nie wyobrażam sobie również swojej pielęgnacji bez gąbki z celulozy oraz delikatnej gąbki do oczyszczania twarzy.Tej pierwszej używam zazwyczaj do zmywania maseczek,drugiej używam natomiast do żeli i peelingów.Sprawdzają się rewelacyjnie.Jeśli jeszcze nie próbowałyście,serdecznie polecam! :) Obie można dostać w Rossmannie za kilka złotych.

Znacie któreś z tych produktów? Jakie kosmetyki do pielęgnacji cery mieszanej się u Was sprawdzają?
Pozdrawiam! :)
Kasia

środa, 22 lutego 2017

Yankee Candle Winter Glow

Pozostając jeszcze w tematyce zimowej,chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć o kolejnym zapachu Yankee Candle - Winter Glow...


Przyznam,że mam słabość do białych wosków Yankee,kojarzą mi się z moim ukochanym zapachem Soft Blanket i rzeczywiście często zdarza się,że są to podobne nuty zapachowe.
Producent opisuje nam ten zapach jako "chrupiący zapach zamarzniętych gałęzi drzew i świerkowych igieł,rozświetlonych bursztynowymi promieniami zimowego słońca".
Mnie Winter Glow kojarzy się ze śniegiem,który niedawno spadł,mroźną,ale słoneczną,zimową  pogodą.Zapach z pewnością należy do tych kremowych,ciepłych,lecz nie słodkich,a bardziej męskich. Wosk przypadł mi do gustu,więc za rok z pewnością do niego wrócę,a teraz muszę się powoli rozejrzeć za wiosennymi zapachami Yankee,właśnie,jakie polecacie?

Znacie ten zapach?
Pozdrawiam :)
Kasia

poniedziałek, 20 lutego 2017

Golden Rose Matte Lipstick Crayon 04

Witajcie ;-)
Uwielbiam czerwień na ustach i mam chyba najwięcej pomadek w tym odcieniu.Długo szukałam intensywnej,wyrazistej,wręcz krwistej czerwieni,aż natknęłam się na matową pomadkę w kredce Golden Rose Matte Lipstick Crayon,w odcieniu 04.





Spotkałam się już z tymi pomadkami i przyznam,że pokochałam je od pierwszego użycia,dlatego nie wiem,dlaczego nie zdecydowałam się na ten odcień wcześniej...
Po pierwsze opakowanie,czarna,matowa szata graficzna,raczej klasyczna dla tej firmy.Na końcu kredki,możemy zobaczyć rzeczywisty kolor produktu.Kosmetyk sam w sobie ma dosyć kremową konsystencję,bardzo dobrze się rozprowadza,mimo dosyć grubej końcówki.Nie rozmazuje się,szybko zastyga i nie wysusza ust,co często się zdarza w przypadku matowych produktów.Jest rewelacyjnie napigmentowana.Utrzymuje się na prawdę dobrze,nawet podczas jedzenia,czy picia.Kolor jest bardzo intensywny i jest to raczej ten odcień,na który nie każdy się odważy nałożyć na swoje usta...ja osobiście uwielbiam takie odcienie i bardzo dobrze się w takowych czuję. Kredka kosztuje niewiele ponad 10zł,więc cena jak na taką jakość jest na prawdę rewelacyjna! Uważam,że jest lepsza od większości dużo droższych pomadek. Możecie ją kupić na stoiskach Golden Rose,oraz np. w sklepie internetowym Nocanka TUTAJ.


Lubicie takie odcienie na swoich ustach? Znacie te pomadki Golden Rose?
Pozdrawiam:)
Kasia

piątek, 17 lutego 2017

Domowe SPA z kosmetykami Barwy Harmonii

Bardzo lubię raz na jakiś czas poświęcić dłuższą chwilę dla samej siebie i zrobić sobie takie domowe SPA.Po takim wieczorze uczucie odprężenia i zrelaksowania,gwarantowane! Dlatego polecam Wam zneleźć nawet tę godzinę tygodniowo,w końcu jesteśmy kobietami,więc pozwólmy sobie czasem na choć odrobinę przyjemności ;-)
Z idealną propozycją domowego SPA przychodzi nam polska firma kosmetyczna-Barwa,a szczególnie linia Barwy Harmonii.W swojej ofercie mają między innymi peelingi cukrowe,które absolutnie skradły moje serce,praktycznie od pierwszego użycia...dlaczego? Zapraszam do recenzji poniżej.




Barwa,proponuje nam cztery rodzaje peelingów cukrowych do ciała.Są zarówno te drobno,jak i gruboziarniste. Do tych łagodniejszych zalicza się produkt o nazwie MODELING,który wzbogacony jest w ekstrakt z chili i żurawiny,który ma działanie ujędrniające oraz antycellulitowe.W jego składzie znajdziemy również olej kokosowy,olej słonecznikowy,olej bawełniany,czy masło shea,więc jest to idealny kosmetyk dla osób pragnących zachować swoją skórę w nienagannym stanie,bez cellulitu.
Kolejną propozycją peelingu dla osób lubiących kosmetyki o drobniejszych ziarnach,to produkt o nazwie NOURISHING z ekstraktem z syropu klonowego z olejem bawełnianym i słonecznikowym,które odżywiają,regenerują naszą skórę oraz pobudzają odnowę komórek.



Jeżeli natomiast,tak jak ja wolicie produkty mocniejsze,o większych ziarnach,bardziej wyczuwalne podczas peelingu,to Barwa proponuje nam ENERGIZING,czyli kosmetyk z guaraną i pomarańczą,który pobudzi nasze zmysły i wprowadzi nas w lepszy nastrój,dodatkowo produkt również pomoże zwalczyć cellulit i ujędrnić skórę.
Kolejną,a zarazem ostatnią,ale chyba moją ulubioną propozycją jest DETOX,który idealnie oczyszcza i nawilża naszą skórę,dzięki zawartości ekstraktów trzciny cukrowej i bambusa.Dodatkowo w swoim składzie posiada m.in olej kokosowy,czy masło shea.



Wszystkie cztery peelingi pachną obłędnie! Ciężko mi się zdecydować,który zapach najbardziej mi się podoba.Również po zabiegu dosyć intensywnie zapach utrzymuje się na naszej skórze. Jeżeli chodzi o nawilżenie...hmmm przyznam szczerze,że miałam ogrom produktów tego typu,ale te są jednymi z lepszych,jakich miałam okazję używać.Po peelingu skóra jest tak miękka,tak nawilżona,że mam ochotę non stop jej dotykać ;)) Nie mam później potrzeby używać dodatkowo,jakichś produktów nawilżających. Produkty te nie pozostawiają nieprzyjemnej,lepkiej warstwy,ani tłustego filmu na skórze,za co również ogromny plus.Zamknięte są w łatwych w użyciu,okrągłych,plastikowych opakowaniach.Szata graficzna wszystkich kosmetyków z serii Barwy Harmonii jest bardzo minimalistyczna,ale jakże urocza...
Pamiętajmy,że złuszczanie naskórka jest bardzo ważne w pielęgnacji ciała,pomoże nam to usunąć zanieczyszczenia oraz pobudzić naszą skórę do wytwarzania nowych komórek,dzięki czemu peeling stosowany regularnie sprawi,że nasza skóra będzie gładka,jędrna,bardziej elastyczna,lepiej ukrwiona-po prostu młodsza i piękniejsza ;-)

Znacie produkty Barwy Harmonii? Wolicie peelingi drobno,czy gruboziarniste?
Pozdrawiam :)
Kasia